Zaproszenie

Zapraszam wszystkie polskie prządki i prządków do współtworzenia tego bloga. Myślę , że miło będzie mieć miejsce, gdzie będziemy mogli porozmawiać o naszej pasji przędzenia wełny na wrzecionach i kołowrotkach, pooglądać piękne, samodzielnie zrobione włóczki i rzeczy z nich wykonane. Kto wie, może przyjaźnie zawarte na tym blogu sprawią, że spotkamy się również w rzeczywistym świecie i zaśpiewamy wspólnie Prząśniczkę :) .



Blog został zamknięty i przeniesiony na WordPress. The blog was closed and moved to WordPress:
http://polskiewrzeciona.wordpress.com/

niedziela, 25 lipca 2010

Tour de Fleece 2010 - fouzune - podsumowanie

Kilkudniowy brak dostępu do neta, potem potrzeba przemalowania pokoju i konieczność zaprowadzenia ładu w garażu wpłynęły na przerwę w sprawozdaniach z mojego udziału w Tour de Fleece. Dzisiaj ostatni dzień zabawy, więc uzupełniam braki:)

Malowanie w upale, który nam towarzyszy, zdecydowanie nie należy do przyjemności, ale kiedyś trzeba to było zrobić. Czesanka klei się do palców nawet o godzinie 23, ale żadna siła nie powstrzymałaby mnie od spędzenia choćby godziny dziennie przy kołowrotku.

Skończyłam więc prząść ręcznie farbowane fioleto-purpury

660m/126gr, 28 WPI




Potem siegnęłam po gotowe czesanki - niebieską z merynosa i ponownie po merynosa z jedwabiem. Ukręciłam 570 metrów niebieskiej włóczki ze 100 gr czesanki i 578 metrów różowej również ze 100 gr czesanki.


Teraz przędę naturalnego merynosa. Ma z niego powstać zwiewny szal. Nitka, jak na moje obecne możliwości jest cienka, więc będę ją prząść jeszcze dłuuugo.


W trakcie mojego pierwszego Tour de Fleece udało mi się ukręcić:
- 810 m/120 gr pojedynczej włóczki Misty,
- 561 m/109 gr pojedynczego naturalnego Corriedale,
- 660 m/126 gr pojedynczego purpurowo-fioletowego merynosa,
- 570 m/100 gr pojedynczego niebieskiego merynosa,
- 578 m/100 gr pojedynczego różowego merynosa z jedwabiem,
- jeszcze nie wiem ile naturalnego merynosa,
co daje 3 kilometry i 179 metrów i prawie pół kilo czesanki. Całkiem nieźle jak na początkującą prządkę;)
Udało mi się codziennie przynajmniej godzinę prząść. Zdecydowanie wyłożyłam się przy sprawozdaniach z postepów. Ale za to mam wymalowany pokój i garaż przesał straszyć:)))

Bardzo dziękuję wszystkim prządkom za miłe towarzystwo i wzajemne zagrzewanie do kręcenia włóczki:) Może za rok będzie nas więcej...

4 komentarze:

  1. Piękne włóczki na fotce, no i super wynik. Ja zabiorę się za sprawozdanie dzisiaj. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo! brawo! Wynik godny lidera wyścigu!! Cieszę się, że sie dobrze bawiłaś. Teraz nic, tylko ogłosić Tour de Pologne ...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...