A i w obozie historycznym zawsze się jakiś sznureczek przyda, tym bardziej że większość ekipy to posiadacze bujnego uwłosienia na czubku - w końcu jak to wygląda, elegancko uszyty strój i frotka na włosach.
Sznureczki robione techniką fingerloop - czyli splatanie pętelek. Sznureczki mają okrągły przekrój. Można je robić z dwóch pętelek ale i z dużo większej ilości - tyle żeby palców starczyło :) Ja najwięcej robiłam z sześciu, ktoś w drużynie pewnie jej do włosów używa - chyba że zgubił :D Technika sięga na pewno średniowiecza, chociaż czy wczesnego to pewna nie jestem - niby w muzeum w Roskilde była plansza ze schematem jak sobie taki sznureczek udziergać, ale była na "ścieżce dziecięcej" jako jeden z przystanków, więc kto wie, czy po prostu nie chodziło o zajęcie dla maluchów ;)
Nauczyłam się jej kiedyś z nudów - okazała się przydatna.
Sznureczki można robić też za pomocą lucety - mają wtedy kwadratowy przekrój - ale wszystkie jakie zdziałałam mi się potraciły po ludziach, więc zdjęcia nie będzie.
A tutaj moje najnowsze dzieła - plecionki na podstawie itemów ze znaleziska ze Skjoldehamn. To już inna technika, plecie się wełnę tak jak włosy, nie pętelki.
Pierwszy - pasek. Poniżej zdjęcie oryginału:
I moja wersja:
Pasek w całości - z frędzlami.
Zbliżenie na splot plecionki. Robi się ją prosto łatwo, a wzór efektowny :)
I frędzelek :) Nie jest to dokładna rekonstrukcja - pasek jest szerszy i krótszy, no i frędzelki się trochę różnią oplotem i także są za krótkie.
Ale kiedyś zrobię go w wersji bardziej TRU ;-) Jak dobrze pójdzie to całkiem niedługo, muszę tylko zdobyć marzannę do pofarbowania przędzy.
Sznureczki do ściągania kaptura. Oryginał:
I sznureczek przy moim kapturze. Muszę się także nauczyć robić te pomponiki na końcu, są zarówno w troczkach jak i przy pasku.
A tak to wygląda na głowie? Poniżej mamy oryginał. Mój kaptur nie jest, poza sznureczkami, żadną rekonstrukcją, po prostu miałam w warsztacie jeden uszyty i postanowiłam przetestować patent z wiązaniem.
Acz materiał na dokładniejszą reko mam już przygotowany :)
I kaptur na głowie TŻ:
Takie wiązanie sprawia, że kaptur dobrze przylega do głowy lepiej izolując przed chłodem, a przede wszystkim - porusza się wraz z głową, dzięki czemu nie ogranicza widoczności. Bez nich bywa tak, że obraca się głowę a tam... kaptur ;-)
Zarówno pasek jak i troczki wykonane są z roślinnie farbowanej wełny - czerwoną włóczkę kupiłam kiedyś na krajkę dla siebie i trochę mi zostało, a żółta to ta barwiona wrotyczem. Ta która wygląda na niebieskawą w rzeczywistości jest zwyczajną szarą niebarwioną włóczką, którą skądś kiedyś zdobyłam i tak sobie leżała czekając aż przyjdzie jej czas :)Pozdrawiam!











