Skręt Navajo polega na skręceniu pojedynczej nitki w trój-skręt, bez potrzeby jej dzielenia. Szczególnie przydatny okazuje sie gdy przędziemy wielokolorowa przędze, ale nie chcemy mieszać kolorów tak jak w przypadku metody fraktalowej, a zachować ich sekwencyjność.
Jak to zrobić?
Jeśli kiedyś robiliście na szydełku, technika nie będzie bardzo skomplikowana. Po prostu, wyobraźcie sobie, że wasza ręka prowadząca to jedno wielkie szydełko :) a wy robicie zwykły sznureczek.

Zaczynamy kręcić kołem w przeciwną stronę niż ukręciliśmy singla, tzn. jeśli nasza nić jest skręcona w prawo (S), to teraz skręcamy w lewo (Z) i odwrotnie. Przekładamy wiszącą nić przez pętelkę, tak aby powstała następna:
Dając się nici skręcać w tym samym czasie w trój-skręt. Tak to sobie siedzimy i skręcamy dopóki nam się singiel nie skończy :)
Jak widać na ostatnim zdjęciu kolory nie wymieszały jak przy technice fraktali, tworząc melanż, a zachowały swoją odrębność, co przy robieniu na drutach daje efekt samo-paskowania.
p.s.1. Za jakość zdjęć serdecznie przepraszam, niestety jedyna pora do przędzenia to wieczór, kiedy to wszystkie rozbrykane dzieciaki i zwierzaki idą spać :)
p.s.2. moja ręką prowadzącą jest prawa, jeśli twoja jest lewa, po prostu robisz wszystko w odbiciu lustrzanym :)
Świetny tutorialek. Dodaj do niego tag: "techniki", bedzie latwo znalezc w przyszlosci.
OdpowiedzUsuńnavajo jest super jesli chcemy zachowac czyste kolory, bo skreca sie w zasadzie jedna nitke w petelke. Ale... navajo nie jest techniką PLY. Taka nic fachowo dalej jest singlem. Dlaczego? bo jak przetniesz jedna nitke w navajo to rozpada sie cala wloczka. Normalne 2ply i 3ply po przecieciu jednego skretu nie traca ciaglosci (dalej ma sie jedna nitke a nie dwa kawalki). Nalezy wiec pamietac o tym, ze navajo daje slaba nic i nie robic z niej np. skarpetek czy innych latwo przecierajacych sie rzeczy.
Jak skoncze krecic jedwab to chyba machne jakies navajo ;) bo dawno nie probowalam.
To jeszcze raz ja. CZytalam wczoraj tego posta i sie zastanawialam co to za Ewa. A to ty! No i Kaska mi o moherku mowila, ze ukrecilas i jestes zadowolona. Nie gryzie to to? Kolorki się ladnie prezentuja. Kurcze, moze i ja sie skusze, skoro ona do filcowania tego nie uzywa...
OdpowiedzUsuńJa też często tak skręcam nitkę ,ale myślałam do tej pory , że nie ma to wpływu na jej wytrzymałość. Teraz już wiem, dlaczego tak szybko przetarły się pięty w skarpetkach robionych z tej włóczki.
OdpowiedzUsuńTutorial jest bardzo czytelny. Wiem z praktyki, że nie jest łatwo wyjaśnić , na czym to polega.Kluczem do zrozumienia jest właśnie to potraktowanie ręki jako wielkiego szydełka , które wyciąga oczka :)
A widzisz Jagienka, to wlasnie ja :)
OdpowiedzUsuńOdnosnie techniki, to mnie zmylila chyba sama ang. nazwa "Navajo Ply" co jednoznacznie mowi, ze jednak jest to ply :). dziekuje za uswiadomienie.
Co do moheru to moze nie jest to wysoka jakosc, ale jak mocno skrecisz to sie ladnie trzyma, czy gryzie? nie wiem, w sumie sie z tym jeszcze nie przytulalam. w rekach wydaje sie bardziej smyrajaca niz gryzaca, wiec bierz, co sie ma marnowac. a najwyzej sobie poduszki wypchasz :)