Zaproszenie

Zapraszam wszystkie polskie prządki i prządków do współtworzenia tego bloga. Myślę , że miło będzie mieć miejsce, gdzie będziemy mogli porozmawiać o naszej pasji przędzenia wełny na wrzecionach i kołowrotkach, pooglądać piękne, samodzielnie zrobione włóczki i rzeczy z nich wykonane. Kto wie, może przyjaźnie zawarte na tym blogu sprawią, że spotkamy się również w rzeczywistym świecie i zaśpiewamy wspólnie Prząśniczkę :) .



Blog został zamknięty i przeniesiony na WordPress. The blog was closed and moved to WordPress:
http://polskiewrzeciona.wordpress.com/

piątek, 6 sierpnia 2010

Barwy natury - marzanna barwierska.



Od kilku dni farbuję marzanną barwierską i końca tego farbowania nie widać.
Postanowiłam wykorzystać do barwienia niewielką ilość marzanny, o objętości 100 mililitrów, czyli ilość zajmującą mały spodeczek .Garnek emaliowany. Zadnych dodatków. Wełna nie bejcowana. Byłam ciekawa, ile motków uda mi się zafarbować zanim wyczerpię kąpiel barwiącą. I co się okazało ? Zafarbowałam dzisiaj ósmy motek i roztwór nadal barwi na pastelowy, malinowy kolor . Wszystkie kolory różnią się od siebie nieznacznie, a ja zastanawiam się dlaczego . Należało raczej spodziewać się , że będą to coraz jaśniejsze wersje pierwszego koloru.

Jestem bardzo ciekawa, jakie kolory uzyskają koleżanki, które kupiły marzannę.

Z pewnością nie warto wyrzucać marzanny po pierwszym farbowaniu, ale dolać do niej trochę wody i farbować kolejne motki wełny, aby uzyskać ciekawe odcienie.

10 komentarzy:

  1. Ciekawe doświadczenie. Piękny pomarańczowy u góry po lewej. Mam już marzannę i będę również eksperymentować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomarańczowy to kolor z pierwszej kąpieli. A następne kąpiele, to motki, w kolejności zgodniej ze wskazówkami zegara.

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja już mam marzannę:]jak tylko doprzędę single (i skręcę je w 2ply, będę farbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcie! Elu, udało Ci się uzyskać odcień którego poszukuję, a który nazywam "pudrowym różem" (kąpiel nr 5). Niesamowite...

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu, kolory przepiękne! Aż mnie ręce swędzą, żeby się zabrać za farbowanie. Ale póki co nie mam ani chwili. Czekam na koniec jarmarku.

    OdpowiedzUsuń
  6. I mnie się bardzo podobają te kolory! Mam pytanie: nie dodawałaś tym razem ałunu ani innych odczynników? Ja dopiero się przymierzam, może spróbuję jutro. Oczywiście pokażę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za miłe słowa :) Z pewnością i Wy uzyskacie te kolory :)Raczej nie ma możliwości, aby marzanna farbowałą na ... zółto lub zielonkawo;)
    Aniu, niczego nie dodawałam do kąpieli , ani nie bejcowałam wełny. Jedynie do płukania dodałam odrobnę octu .
    Udanego farbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne kolory wyszły, kolor cudny za każdym razem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne-Elu. Pomyśl jakie sliczne ubranie da się z tego wydziergać ,,, albo utkać. Mniam mniam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...