Zaproszenie

Zapraszam wszystkie polskie prządki i prządków do współtworzenia tego bloga. Myślę , że miło będzie mieć miejsce, gdzie będziemy mogli porozmawiać o naszej pasji przędzenia wełny na wrzecionach i kołowrotkach, pooglądać piękne, samodzielnie zrobione włóczki i rzeczy z nich wykonane. Kto wie, może przyjaźnie zawarte na tym blogu sprawią, że spotkamy się również w rzeczywistym świecie i zaśpiewamy wspólnie Prząśniczkę :) .



Blog został zamknięty i przeniesiony na WordPress. The blog was closed and moved to WordPress:
http://polskiewrzeciona.wordpress.com/

sobota, 19 lutego 2011

O lnie raz jeszcze

W teleexpressowym skrócie: weszłam na stronkę "Len i konopie", poczytałam, pooglądałam, pozachwycałam się :) Polecam - zaglądnijcie tam w wolnym czasie.

Dodane 23.02

Dołączam zdjęcia tkanin dwuosnowowych autorstwa p. Danuty Radulskiej. Uwieczniła na nich zajęcia związane z obróbką lnu i konopi.





Zdjęcia pochodzą ze strony http://lenikonopie.pl/

10 komentarzy:

  1. Alicja pozachwycałas sie ale czym własciwie. Bo stronka zawiera podstawowe informacje które sobie łatwo mozna z sieci sciagnac ...tzw obiegowe i jak na projekt unijny to jakoś tak po łebkach....Sklepiki 4 , targi 1- CO TO JEST? przepraszam... a estetyka stronki- niczym zdarte łapcie

    OdpowiedzUsuń
  2. No może za wyjatkiem zakladki ,, warsztaty ,, - w tym warsztaty barwierskie. Zawsze mnie zdumiewa fakt ze takie informacje sie niejako podzwonnie pojawiają. Ja od dłuzszego czasu szukam zajec z barwienia met. naturalnymi ... A tu były ...tyle ze w 2009 roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam inne zdanie :) Podoba mi się i prosta strona graficzna i treść. Warto wejść w zakładki - Publikacje do pobrania . Znajdziecie tam materiały o farbowaniu naturalnym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisałam sobie tą publikację, ale też miałam kłopoty z szybkim znalezieniem.
    Na szczęście są tam gotowe receptury. I co dość ważne fotografie roślin.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gaju, ja też marzę o takich warsztatach. Może gdyby było więcej chętnych, to Pani Katarzyna
    Schmidt-Przewoźna, poprowadziłaby je dla nas ?
    Kto chciałby pojechać na takie warsztaty ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Gaju, ale te zdarte łapcie , to bardzo pasują do lnu i konopi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) Gaju, mój zachwyt jest może troszkę egoistyczny, bo dziedzina, której się całkowicie poświęcam - odtwórstwo historyczne - jest pełna rażących niedociągnięć, a taka strona jest tym, do czego powinno się dążyć w mojej bajce. Jak by to wyrazić: obecnie tkaniny nie mają nic wspólnego z historycznością. Są tkane maszynowo, mają nieodpowiednią kolorystykę, niektóre z nich to nawet nie len ani wełna. Proces obróbki lnu pokazany na stronie "Len i konopie" unaocznia, jak wielki wysiłek trzeba włożyć w wytworzenie kawałka materiału. Poza tym, tak jak wspomniały Ela i Kankanka, jest mowa o farbowaniu barwnikami naturalnymi - a to nas przecież kręci ;)

    Elu, zgłaszam chęć wzięcia udziału w warsztatach barwienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ok ok. Alu ... ja jestem dziewucha ze wsi ... taka co to len zbierała łapiąc za łby i wyrywajac z korzeniami , wiążała w pęczki moczyła , miądliła/ tak sie mówiło w powiecie garwolińskim na proces obtłukiwania łodyg/ czesała , rozkladala do wybielenia na słońcu. Babcia potem to przedła i tkała .., Ja to znam i uważam ze jako zywo mogli sie bardziej wysilić ...Ale na warsztaty w kazdej chwili... natentotychmiast.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gaju, pozytywnie Tobie zazdroszczę doświadczeń z lnem. To tradycja, która zaginęła - mam nadzieję, że nie bezpowrotnie. Przedsięwzięcia opisane m. in. na stronie "Len i konopie" to pewien sygnał, że coś ruszyło w temacie ginących zajęć.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...