Zaproszenie

Zapraszam wszystkie polskie prządki i prządków do współtworzenia tego bloga. Myślę , że miło będzie mieć miejsce, gdzie będziemy mogli porozmawiać o naszej pasji przędzenia wełny na wrzecionach i kołowrotkach, pooglądać piękne, samodzielnie zrobione włóczki i rzeczy z nich wykonane. Kto wie, może przyjaźnie zawarte na tym blogu sprawią, że spotkamy się również w rzeczywistym świecie i zaśpiewamy wspólnie Prząśniczkę :) .



Blog został zamknięty i przeniesiony na WordPress. The blog was closed and moved to WordPress:
http://polskiewrzeciona.wordpress.com/

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Off-topic, ale nie do końca.

Mrunia, kotka, która towarzyszy mi w moich tkackch poczynaniach, przyłapana na upajaniu się wonią upranej, mokrej wełny :)



7 komentarzy:

  1. Mrunia jest śliczna! ta błoga mina i różowe łapki... mojemu futrzanemu dziadowi sczerniały niestety, mimo, że futro ma białe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, jabym moją Irenkę widziała! Też nie przepuści okazji, żeby się w wełnie wytarzać. Głaski dla cudnej Mruni! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mina istotnie sugeruje wielką rozkosz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mrunia w tej wełnie wygląda rozkosznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...